Pierwszy biskup stanie przed sądem za ukrywanie pedofilii w Kościele
Kongres Świeckości, 11 lutego 2026
Po raz pierwszy biskup diecezjalny stanie przed sądem karnym za niezawiadomienie organów ścigania o przypadkach pedofilii wśród podległych mu księży. Chodzi o biskupa tarnowskiego Andrzeja J., któremu prokuratura zarzuca zbyt późne zgłoszenie przestępstw seksualnych wobec nieletnich. Proces ma być jawny, przewidziano przesłuchanie świadków, a pierwsza rozprawa odbywa się w lutym.
Sprawa dotyczy dwóch duchownych z diecezji tarnowskiej, szczególnie byłego księdza Stanisława P., którego ofiarami miało paść 95 dzieci. Mimo potwierdzenia molestowania nie postawiono mu zarzutów z powodu braku precyzyjnych dat czynów, a drugi ksiądz uniknął zarzutów z powodów zdrowotnych. artykul
Śledczy skupili się więc na odpowiedzialności hierarchów za brak szybkiego zawiadomienia prokuratury. Zawiadomienia złożono dopiero w latach 2020–2021, choć część informacji była znana wcześniej. Spór dotyczy tego, kiedy biskup uzyskał wiarygodną wiedzę o przestępstwach.
Sprawa jest możliwa dzięki zmianie prawa z 2017 roku, która wprowadziła obowiązek niezwłocznego zgłaszania przestępstw seksualnych wobec dzieci. Wcześniej prokuratura była bezsilna wobec podobnych zarzutów wobec hierarchów kościelnych.
To test realnej odpowiedzialności karnej biskupów w Polsce za tuszowanie pedofilii – coś, co dotąd praktycznie nie następowało.






















